Wycieczka z przygodami, czyli klasy 4-6 w Górach Świętokrzyskich.
 

Szkoły ETE im. Alberta Schweitzera

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Wycieczka z przygodami, czyli klasy 4-6 w Górach Świętokrzyskich.

       Końcówka kwietnia była pięknym czasem integracji uczniów klas 4-6.

25 kwietnia wyjechaliśmy w kierunku Chęcin. Po zrobieniu czegoś dla ciała (czyli zjedzeniu dobrego obiadu), posililiśmy i nasze umysły. Celem naszej wyprawy było Centrum Nauki Leonarda da Vinci. Podzieleni na dwie grupy wzięliśmy udział w warsztatach przyrodniczych. Mogliśmy się przekonać, że korzystanie ze spichlerzy nie jest przywilejem tylko ludzi, ale także zwierząt i roślin. Później zwiedzaliśmy interaktywne wystawy. Mogliśmy np. zrobić spirometrię, pooglądać przepływy naszych żył, zatańczyć z własnym szkieletem czy utrwalić swoją figurę w metalicznym odcisku. Wiele było przy tym zabawy. Źródłem wielkiej radości była także ogromna zielona przestrzeń z eksponatami znajdująca się przed Centrum Nauki Leonarda da Vinci.

Wieczorem dotarliśmy do miejsca zakwaterowania na pyszną kolację. Wykorzystaliśmy dobrą pogodę i zapas sił spożytkowaliśmy na zabawy ruchowe na świeżym powietrzu.

Ruch rozpoczął także kolejny dzień. Gimnastyka poranna zgromadziła grono najodważniejszych. Tak dobrze rozpoczęty dzień upłynął na zwiedzaniu Centrum Kulturowo-Archeologicznego w Nowej Słupi. Uczniowie przyjrzeli się pracy zielarki, mogli za pomocą prymitywnych żaren zemleć ziarno. Wprawiali się w plecionkarstwie i lepieniu z gliny. Później zwiedzali Muzeum Hutnictwa. Po obiedzie i odpoczynku udaliśmy się na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Mimo lekkiego załamania pogody wspięliśmy się 594 m n.p.m. na Święty Krzyż. Z ogromnym zainteresowaniem przeszliśmy przez ekspozycje Muzeum Przyrodniczego Świętokrzyskiego P N. W strugach deszczu przeszliśmy na platformę widokowa, z której obejrzeliśmy jedno z najlepiej zachowanych gołoborzy. Z pomocą przybył pan Krzysztof, kierowca autokaru, który przyjechał po nas i bezpiecznie przewiózł do ośrodka.

Nie straciliśmy rezonu i energii. Daliśmy temu wyraz podczas pogodnego wieczoru, w czasie którego każda z klas przedstawiła przygotowaną przez siebie piosenkę. Kalambury pozwoliły zaprezentować uczniowskie talenty aktorskie. Spotkania przy grach planszowych i podsumowania z wychowawcami dopełniły całości.

Ostatni dzień wiązał się z wyprawą do Parku Jurajskiego w Bałtowie. Spacer z przewodniczką wśród dinozaurów, wizyta w oceanarium i przeprawy tratwą oraz symulacja bitwy morskiej wypełniły nam ten słoneczny dzień. Niespodziankę sprawił nam jakiś gryzoń, który podczas naszej nieobecności przegryzł przewody w autokarze. Nasz powrót do domu mocno się opóźnił, ale dzięki temu odkryliśmy, że potrafimy fantastycznie spędzić wspólny czas na zabawie oraz uwielbieniu Boga nawet w trudnym położeniu. Zjedliśmy smaczną pizzę i radośni, choć zmęczeni wróciliśmy do domu.

A oto angielska wersja relacji klasy 6c z wyjazdu:

DAY ONE AT THE SCHOOL TRIP

We started the trip by meeting at GZUT car park at 7:45 am. We were all sleepy. 

The trip to Nowa Słupia wasn't boring at all. We were listening to music, watching films and telling jokes to each other.

Then we had to wait 40 minutes for lunch to be prepared. After eating the delicious lunch, we headed to Leonardo da Vinci Science Centre. We had a lot of fun. We also had workshops about microelements and making microscopic slides. After the classes, we had some free time on the playground. We also had time to buy souvenirs.

After arriving at the hotel, we unpacked our luggage and ate dinner. Next we went outside and we had time to play games and call our parents.

Later the teachers sent us to our rooms - we could visit each other and had a nice evening. We put on our pyjamas and went to our beds. It was an amazing day.

DAY TWO AT THE SCHOOL TRIP

On the second day we were climbing a mountain called "Święty Krzyż". Unfortunately, the weather was very bad - it was raining. On the top of the mountain we had a lesson about Świętokrzyski National Park. Then our guide showed us around the exhibition. At the end of the trip we took a photo of the mountain landscape. 

When we came back to the hotel after lunch, we sang our songs about the trip and played charades. We were tired but happy.

DAY THREE AT THE SCHOOL TRIP

The third day of the trip was the best. We woke up very early and we ate breakfast. Then we packed our bags.

At 9 am we went to Jurapark in Bałtów. We saw many dinosaurs. Then we had lunch.

After lunch we went to our bus, but it broke down. The teachers took us to a playground. We were waiting 8 hours for a new bus. We were home at 3 o'clock at night, but we had a nice time when we were waiting for the bus!

by class 6c

GóryŚwiętokrzyskie2018

więcej zdjęć znajdziesz tutaj>>>

 

 

Licznik odwiedzin

Dzisiaj12
Wszystkie226393

Currently are 34 guests online

Do końca roku szkolnego pozostało
...

Nasze projekty

tutoring

 tataWete

AKCJE 

REK-PÓŁKLONI

logo-konkursowe 1

logo turniej pilki noznej 1 

 turniej zbijakaj

ikonka