Szkoły ETE im. Alberta Schweitzera

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Rodzice o szkole

Rodzice o szkole

Piszemy dzisiaj jako rodzice absolwenta naszej Szkoły Podstawowej. I jesteśmy zmuszeni do tego, by spojrzeć wstecz, by dokonać refleksji i pomyśleć, jakie to były lata...

Lata pełne sukcesów i porażek, lata pełne wrażeń i przygód. Nasze dziecko traktowało chyba zawsze chodzenie do szkoły jako wielką przygodę i kochało tę szkołę. Dlaczego? Bo w niej czuło się dobrze, bo w niej znajdowało zrozumienie i wsparcie. W niej uczyło się życia w świecie, który wyznaje wartości. Jakie to wartości? Wytrwałość, uczciwość, posłuszeństwo, odwaga. Bycie otwartym i autentycznym. Nie chodzenie w życiu na skróty. Posiadanie i wyrażanie własnego zdania.  Szacunek do drugiego człowieka. Wrażliwość na potrzeby słabszych. Miłość do Boga. Poszanowanie przykazań i prawd zawartych w Bożym Słowie. Tego w tej szkole na co dzień się uczyło.

Tutaj też nasze dziecko spotkało się z nauczycielami wrażliwymi i otwartymi. Tutaj było szanowane i wysłuchane. Tutaj nie było anonimowe, czuło się bezpieczne. Mogło rozwijać swoje zainteresowania, szlifować języki, pogłębiać wiedzę i szukać swoich talentów, ponieważ zawsze wachlarz zajęć obowiązkowych i tych dodatkowych był tu bardzo szeroki.

Tutaj osiągało naprawdę dobre wyniki w nauce, ale jednocześnie nie było narażone na "wyścig szczurów".

Na myśl o swojej Szkole Podstawowej kręci mu się (i nam - rodzicom) łezka w oku... Bo nie znamy lepszej szkoły. I wiemy, że podjęliśmy tych kilka lat temu najlepszą decyzję, jeśli chodzi o wybór szkoły dla naszej pociechy. Niczego nie żałujemy, a mamy wiele powodów do tego, by być wdzięcznymi. I za tych minionych sześć lat dyrekcji oraz nauczycielom Szkoły Podstawowej ETE, ale nade wszystko dobremu Bogu, dziękujemy!

                                                         

                                                                                                                      rodzice absolwenta, 2014                                                                                     

 

 

Rodzice uczennicy klasy 1

W ubiegłym roku szkolnym gorączkowo myśleliśmy, jako rodzice sześciolatki, o tym, co przyniesie kolejny rok. Szereg zmian, nowa szkoła, nowe wyzwania, czy nasze dziecko „odnajdzie się" w nowej rzeczywistości, już szkolnej? Czy poradzimy sobie jako rodzice uczennicy wstępującej na kolejne szczeble drabiny edukacyjnej?

Wiem z doświadczenia, że mnóstwo rodziców „zerówkowiczów" właśnie tak to przeżywa, trzeba bowiem podjąć kluczowe decyzje (już na tym etapie) dotyczące przyszłości naszego dziecka. Rodzą się pytania: czy szkoła publiczna, czy społeczna? Czy szkoła w rejonie, czy może nie ograniczać się terytorialnie aż tak? Zaczynamy chodzić do szkół, oglądać je, rozmawiać z nauczycielami, dyrekcją, znajomymi, których dzieci chodzą do danej szkoły... Pytamy o liczebność zespołów klasowych, zajęcia dodatkowe, języki, których dziecko może się uczyć, o podręczniki, programy nauczania, o koszta... Jest to niełatwy czas, czas przygotowywania się do szkoły zarówno przez dziecko, jak i przez rodziców.

My już mamy to za sobą. Znaleźliśmy szkołę. Naszą Szkołę! Szkołę, w której nasze dziecko ma możliwość rozwijania się. Szkołę, która jest przyjazna i otwarta na potrzeby dzieci. Szkołę, w której tworzymy całość i wspólnie zmierzamy do określonych celów: dyrekcja, kadra nauczycielska, rodzice i dzieci. Szkołę, gdzie rozmawiamy ze sobą nawzajem i nie jesteśmy anonimowi. Szkołę, gdzie w niewielkich zespołach klasowych istnieje możliwość indywidualnej pracy z uczniem i można nadrobić zaległości, braki, pomóc uczniowi, poćwiczyć to, co tego wymaga (nasza córka m.in. dzięki indywidualnej pracy pokonała lęk przed czytaniem), a z drugiej strony jest też czas, by zająć się uczniem uzdolnionym w danej dziedzinie. Szkołę, w której dziecko może rozwijać swoje zainteresowania poprzez uczestnictwo w zajęciach świetlicowych, czy różnego typu zajęciach dodatkowych. Szkołę, która ma charakter chrześcijański i chce pomóc nie tylko w zdobywaniu wiedzy, ale i w wychowaniu młodego pokolenia.

Dziś jesteśmy dumnymi rodzicami pierwszoklasistki. I jesteśmy wdzięczni tym wszystkim, którzy włożyli swój czas i zaangażowanie w powstanie Szkoły Podstawowej ETE im. Alberta Schweitzera.

Chcemy życzyć Wam - rodzicom przyszłorocznych pierwszoklasistów, abyście za rok, patrząc już z innej perspektywy, mogli, podobnie jak my, cieszyć się z podjętych decyzji i niczego nie żałować.

Może warto zainteresować się naszą szkołą... Przyjdźcie. Zobaczcie. Porozmawiajcie. Oceńcie.

rodzice uczennicy klasy I, 2008

 


Licznik odwiedzin

Dzisiaj30
Wszystkie175562

Currently are 11 guests online

Do końca roku szkolnego pozostało
...

Nasze projekty

 tataWete

AKCJE 

REK-PÓŁKLONI

logo-konkursowe 1

logo turniej pilki noznej 1 

 turniej zbijakaj

ikonka